← Wróć do bloga
Etymologia

5 polskich słów, które przywędrowały z zagranicy

Parasol, kotlet, szofer, weekend, komputer — słowa, które brzmią po polsku, choć urodziły się gdzie indziej.

Wiele słów, które brzmią jak najbardziej polskie, w rzeczywistości ma zagraniczne korzenie. Oto pięć przykładów:

„parasol” — z francuskiego parasol (dosłownie „przeciw słońcu”); „kotlet” — również z francuskiego côtelette; „szofer” — z francuskiego chauffeur, pierwotnie oznaczającego osobę palącą w piecu parowozu; „weekend” — zapożyczenie z angielskiego, które na dobre zadomowiło się w polszczyźnie w XX wieku; „komputer” — także z angielskiego computer, choć samo słowo wywodzi się od łacińskiego computare (liczyć).

Polski, jak każdy żywy język, od wieków chłonie wpływy z łaciny, francuskiego, niemieckiego, a od kilku dekad — przede wszystkim z angielskiego. To naturalny proces, dzięki któremu język pozostaje żywy i elastyczny.